• Pojedynek na miny

    Nadąsane, przymilne, z uśmiechem Mony Lizy lub od ucha do ucha. Twarze, na których maluje się absolutny zanik myśli i pełne oddanie swojemu odbiciu. Zastygłe z otwartymi ustami i wielkimi oczami, jak z kreskówki. Lub z lekko przymrużonymi. Tak wyglądają bohaterowie filmiku pt. Hipsterzy pozujący do filmu myśląc, że pozują do zdjęć. A często bohaterowie dnia codziennego i niejednej imprezy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • I Ty możesz zostać komentatorem

    Niecały miesiąc temu Artur Kurasiński na swoim blogu zamieścił prześmiewczy Kurs Fejsbukologii, biorąc na celownik statusy na FB i ukryte prawdy, jakie niosą o swoich autorach. Wyłania się z tej zabawnej analizy kilka typów statusowiczów, których dla potrzeb niniejszego tekstu nazywam komentatorami. Do peletonu Kurasińskiego dorzucam kilka swoich typów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Boolshit, czyli kariera pluszowego psa w sieci

    Play, sleep, repeat – to motto życiowe Boo, czyli psa, którego trudno odróżnić od maskotki. Słowo "maskotka" drażni ucho podobnie jak słowo "pieniążki", ale niestety ono właśnie odzwierciedla wygląd Boo. Niech nas nie zmyli jego niewinny wygląd i maślane spojrzenie. Szpic miniaturowy, a raczej jego facebookowe alter ego, zawładnął ponad 6 milionami dusz na Facebooku. To całkiem pokaźne miasto wyznawców, jak na pluszowego kanapowca. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Za surowo to niezdrowo

    Gdy idą ulicami Kalifornii, bez koszulek, z plecakami, zrywając z drzew świeże cytryny i chwaląc piękną pogodę, masz wrażenie, że ich życie to nieustające eldorado. RawBrahs, bo o nich mowa, czyli trzej bracia, z których każdy mógłby być prototypem Kena od Barbie, to nowi posłańcy eko trendu głoszący wegańską nowinę. I posiadający grupkę wyznawców, których nie powstydziłby się rasowy boysband. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Amisz masz

    Rzadko się zdarza, by na jednej stronie ulica nowojorskiego Williambsburga sąsiadowała z rubieżami Pensylwanii, a zdjęcie Amiszki z grabiami w stodole wyświetlało się obok fotografii wychudzonego modela w kapeluszu, świetnie pasującego na okładkę Vogue Uomo. Ta mieszanka, bardziej przewrotna niż wybuchowa, to właśnie blog na Tumbrl Amish or Hipster?, który od dwóch lat łączy dwa światy – mekki stylu i samowystarczalnej prowincji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Niedyskretny urok burżuazji

    Powstał niespełna miesiąc temu, a już zdążył namieszać w amerykańskiej prasie i popsuć krew niejednemu internaucie, przylepionemu do korpobiurka i żyjącego od spłaty raty do wypłaty. Nowy blog na Tumblr, zatytułowany prostodusznie "Richkidsoninstagram" odurza przepychem, razi banalnością, by za chwilę uderzyć do głowy jak wino musujące w upalny dzień, które litrami wylewa się z tych zdjęć. CZYTAJ WIĘCEJ